piątek, 19 czerwca 2015

Lady Queen

Hejka Dziewczyny,
chciałam się z Wami podzielić faktem, który bardzo mnie zaskoczył. Trzy tygodnie temu napisała do mnie osoba z działu marketingu sklepu Lady Queen, czy zechciałabym przejrzeć zawartość ich strony internetowej oraz otrzymać bezpłatne próbki. Dlaczego nie, pomyślałam. Minęło zaledwie 2,5 tygodnia jak otrzymałam przesyłkę. Od początku wiedziałam, że mój wybór nie padnie na lakiery, gdyż obecnie noszę hybrydy i prędko z nich nie zrezygnuję. Wybrałam sobie naklejki na paznokcie (link do nich)...



  .... oraz -nie wiem nawet jak to nazwać- wsuwko-grzebienie do włosów połączone łańcuszkami (link). 





Naklejkami zawsze mogę urozmaicić swoje hybrydy, a ta ozdoba do włosów tak mi się spodobała, że nie zawaham się jej użyć podczas najbliższej okazji.

Jak Wam się podobają te rzeczy? Słyszałyście coś o tym sklepie, a może prześlecie mi linki do rzeczy, które same zamówiłyście i przypadły Wam do gustu?

Buziaki,
pumkaska

PS. W pasku bocznym widoczny jest link do sklepu oraz kod DBLC15, dzięki któremu uzyskacie 15 % zniżki na zakupy.

piątek, 29 maja 2015

Taki tam update

Cześć Dziewczyny!
Dawno mnie tu nie było i wyobraźcie sobie moje zdziwienie, jak zobaczyłam, że nikogo z Was obserwujących nie ubyło. Moją zadowoloną minę schwycili mijający mnie w pracy ludzie. Na prawdę nie spodziewałam się tego i dało mi to do myślenia. 
Nie było mnie długo, będzie rok. Fakt. Od ostatniego wpisu kilka razy zmalowałam coś na paznokciach, ale nie było to nic specjalnego. A ja popeliny nie znoszę. W tamtym czasie pogorszyła mi się jakość moich paznokci. Cholery, nie chciały urosnąć nawet dwa milimetry, żeby się zaraz nie rozwajały. Nie było innego wyjścia jak dać im odpocząć. Może potraktowałam to jako wymówkę na brak fajnych pomysłów.
Paznokci nie malowałam praktycznie w ogóle, co zauważyły koleżanki w pracy. Rzadko nawet malowałam je bezbarwnym lakierem (żeby "jakoś" wyglądały). Zima minęła, zaczęła się piękna pogoda, dużo słoneczka, a ja ciągle nic. Na przełomie lutego i marca zauważyłam, że paznokcie mi się już nie rozdwajają, nawet ładnie rosły. Wierzę, że to Bellissa mi pomogła, a może lakierowy odwyk.
Sezon ślubny w pełni. Dwa tygodnie temu zdecydowałam się na hybrydy, które wyglądają dokładnie tak:

pumkaska on Instagram
To mój drugi raz, jak mam hybrydy. Poprzednie miałam robione w 2013 roku, które niestety zaczęły mi schodzić po niecałym tygodniu! Z polecenia odwiedziłam inny salon w moim rodzinnym mieście. I tak, dobre 2,5 tygodnia spędzamy ze sobą czas non-stop.
Na razie zostanę przy hybrydach, dopóki mi się nie znudzą, a ja nudzę się szybko dlatego szukam pomysłu dla manikiurzystki. 
Wiem, że blog mój jest typowo paznokciowy, ale chciałabym się z Wami dzielić moimi kosmetycznymi spostrzeżeniami, odkryciami. Dajcie znać, czy jesteście tym zainteresowane.
Do następnego, wkrótce!