wtorek, 18 marca 2014

#32 Lotos z Manhattanu

Bohaterem dzisiejszego posta jest bardzo jasna mięta z brokatowym wnętrzem od Manhattanu, o numerze 71 SLotus Effect. Zwykle półki tej firmy omijałam dużym łukiem, ale dziś było inaczej. Podczas przypadkowej (doprawdy?) wizyty w Rossmanie już z daleko dostrzegłam tą buteleczkę. Mam ostatnio jakiegoś hopla na punkcie tego koloru. Na zdjęciach ciężko oddać jego urok, ale bardzo postaram się Wam to zrobić. Dodam jeszcze, że zapłaciłam za niego 12,99 zł, pędzelek jest dość szeroki i wygodny. Do pełnego krycia potrzebne są przynajmniej dwie warstwy. Na wierzch, tak jak ostatnio, top z OPI.



Lubicie takie delikatne pastele? :)

Buziaki,
pumkaska

7 komentarzy:

  1. Mam tego pana i bardzo lubię :))) U Ciebie ślicznie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny jest trzeba będzie na niego zapolować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny jest! chyba muszę go sobie sprawić :D

    OdpowiedzUsuń