wtorek, 18 lutego 2014

#26 Gold french & Essie Sand Tropez

Poprzez to niezbyt wymyślne zdobienie chciałam Wam pokazać, jaki lakier wpadł mi ostatnio w ręce. Jest nim Essie nr 79 Sand Tropez. Prawdopodobnie będziecie zaskoczone, jak powiem Wam, że jest to mój pierwszy lakier z tej firmy. Jakoś zawsze szkoda mi było wydawać 35 zł, jak w około było mnóstwo innych tańszych i kolorystycznie zbliżonych lakierów. Ostatnia promocja w Super Pharm skusiła mnie i już za niecałe 25 zł lakier był mój. Mam go od ponad tygodnia i to jest trzeci raz, jak pomalowałam nim paznokcie. Poprzednim razem, z pośpiechu, zapomniałam nałożyć top. 
Lakier trzymał się 4 dni dopóki go sama nie zmyłam. Nawet nie drgnął. Oniemiałam z zachwytu! 
W świetle dziennym ten z pozoru beżowy lakier podchodzi delikatnie pod kolor szary, co nie zmienia faktu, że jest jednym z moich ulubionych nudziaków (mój drugi ulubiony lakier nude to lakier z Catrice, o którym pisałam Wam o TU).
Ale chyba trudno mi się dziwić :)

Co o nim myślicie?

Buziaki,
pumkaska



6 komentarzy:

  1. śliczne, delikatne zdobienie :) nie przyszło mi jeszcze do głowy użyć piaskowego lakieru do frencha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje Ci bardzo :) lubie dzielic sie z Wami swoimi pomyslami, szczegolnie takimi, ktore kazda z Was bedzie umiala sama zrobic ;)

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba ten Essie i na pewno jak będę mieć przypływ gotówki to w tym roku kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają paznokcie w zestawieniu szarości ze złotem <3 tak szykownie :) Ja niestety nie mam cierpliwości i zawsze kreski wychodzą mi różnej grubości. Lakiery Essie poznałam jakieś 2 lata temu i do tej pory uważam je za najlepsze jeżeli chodzi o trwałość .
    Pozdrawiam,
    coffeeinpoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń