środa, 1 stycznia 2014

Recenzja Lirene Magic make-up

 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją nawilżającego kremu-fluidu Magic make-up firmy Lirene, odcień 01 jasny.
Na początku wspomnę, iż mam ogromny problem ze znalezieniem podkładu idealnego, ze względu na dość jasny odcień mojej skóry. Obecnie używam podkładu z Avonu, który dostałam pod choinkę.
Potestuję go jeszcze trochę i wrzucę recenzję, gdyż zapowiada się obiecująco.

Lirene Magic make up jest to krem, który podczas aplikacji uwalnia pigment, zamknięty w drobnych "kapsułkach" (na zdjęciu widoczne jako ciemne kropeczki).
Poniższe fotki przedstawiają, jak ten proces przebiega.


Niestety, pierwsze wrażenie było dużo lepsze niż późniejsze. Testowałam go ponad dwa tygodnie, używając i obserwując i próbując nakładać go na różne sposoby.

Plusy: cena 29,99 zł, opakowanie, dość dobre krycie, ale nie pokrywa niedoskonałości.
Minusy: dość ciężko się rozsmarowuje, ma pomarańczowy odcień, szczególnie widoczny na granicy z włosami, nie wtapia się w skórę, podkreśla suche skórki.
Widok za dnia... efekt maski widoczny, mimo rozcierania wszelakimi sposobami.

Po ok. 12 h od nałożenia... wyglądam groźnie. Zapewne tak wyglądam, jak dochodzi do mnie, że znowu nie trafiłam na produkt idealny dla mnie!

Na nosie ani śladu pod fluidzie, braki zauważyłam już w ciągu dnia, po ok 5h od nałożenia.
Moja ocena: 2/10
Buziaki,
pumkaska


1 komentarz:

  1. Oj, u Ciebie rzeczywiście się nie sprawdził! Ja mam skórę normalną, teraz po zimie w kierunku suchej i mnie bardzo podpasował, również kolorystycznie! Ale tak jak napisałam u siebie - mam bardzo dziwny organizm, skórę i kolor, więc nie dziwie się, że mnie akurat podszedł :D Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził, mnie póki co zaskoczył bardzo na +

    OdpowiedzUsuń